sobota, 5 kwietnia 2014

Welcome to my crib

Pokój Amelii, rozbudowa w toku ;)






77 komentarzy:

  1. No nie mogę. Nawet koty są. Świetna miejscówka. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. To, co ma Amelia jest tak niesamowite, że wszystko tak mi się podoba. Nawet bardzo.

      Usuń
    2. U mnie beznadziejna pogoda.

      Usuń
  3. Świetny pokój! Łóżko jest mega, mebelki bardzo urocze. No i porozpływam się jeszcze nad wyglądam Amelii - masz naprawdę słodką lalkę. Pięknie jej w tym wigu i chipach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki świetny ma ten pokój :D! Musze mojej kurduplastej zrobić przemeblowanie, bo ciągle coś jest tam nie tak jakbym chciała. Który to Kotałek ucina sobie poniżej pogawędkę z Abbey? xD
    Cieszę się, że Ci się podoba :D Mam jeszcze w planach lekkie przeróbki, ale do tego potrzebuję więcej czasu. Jestem wybredna... I ciągle mam jakieś "ale" do tego wyglądu.
    Zostałam poproszona o zrobienie tutorialu, więc z resztki, która mi została postaram się niedługo pokazać jak go zrobiłam. Szycie wberw pozorom było dużo łatwiejsze i szybsze niż z włosów. To też była moja pierwsza styczność z czesanką :]
    Na allegro właśnie widziałam taką błękitną czesankę i muszę ją sobie kupić!.
    Też bym takiego "śpiocha" chciała. Miałyśmy z koleżanką kupić, ale nie udało się. Nie pogniewałabym się o jakąś instrukcję na taki dalowy :D
    A no właśnie też wydaje mi się, że będzie idealny. Teraz tylko uzbierać kasę. I skombinować ebaya.
    Bardzo lubię ebaya przeglądać, choć funkcjonalność tej strony irytuje mnie trochę bardziej niż allegro. Na początku nie mogłam się pokapować jak co wyszukać. A i faktycznie kosmetyki mają tanie, a na pewno większy wybór.
    Mam jeszcze jedne ludzi blond z brązem i to w sumie z niego chciałam uszyć pierwszy wig... Na wakacje poćwiczę cierpliwość, bo tamten to już długowłosy.
    Operettę? Nie mogę się doczekać!
    Ta czesanka jest taka puchata, że tylko bym ją macała xD
    Ja uderzam w klawisze po kątem więc dają radę, ale lekko się czasem blokuję między nimi xD Ja z nerwów skórki obgryzam...
    U mnie dużo osób ma więcej kolczyków niż jeden, a i jedna dziewczyna miała niedawno niebieskie włosy O.o

    OdpowiedzUsuń
  5. No jaki piękny pokoik wygospodarowałaś :) No i sąsiedztwo widzę, że Amelka ma znakomite ;) A ten kocurek na kolankach jaki czadowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ma Amelka już trochę swoich rzeczy. Tylko koleżanki zapraszać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne to puchate stworzonko ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. jaka ta laleczka jest cudowna *_*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeju jaki z niej cukiereczek. I pokoik prezentuje się bardzo fajnie. Te mebelki są stworzone dla Dali . W sam raz rozmiar dla nich.Jakiego ona ma fajnego futrzaka cudaka :))))) . ŚLICZNA JEST.

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowny pokój :D może szuka współlokatorki ? :D
    ejj co to za mały hello kity? :D <3 cudo!

    trochę mnie ostatnio nie było na blogu no i przez kilka dni też i w domu ;) jak siedziałam i się obijałam, to mi się trudniej było zebrać na bloga, teraz się trochę ogarniam i jest lepiej z moim zaglądaniem tu, przynajmniej póki co ;)

    haha, jedna w miesiącu to zdecydowanie mało!

    ooo, ja też jestem ciekawa, czekam na relację! ;)

    a o czym swoim myślisz? masz jakiś plan i pomysł? trzymam kciuki, żeby wszystko w tej dziedzinie się poukładało! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Amelia jest bardzo rozpieszczonym stworkiem, tyle bibelotów tylko dla jednej lalki! :> Czarno-fioletowa torebka jest niesamowita, sama ją zrobiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze jaki słodziak z niej ^ ^ Nie pogardziłabym taką słodką ślicznotką w domku. Pokoik bardzo fajny. Duży przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja dal też ma pokoik, ale na spułę z pullipem :) Tobie wyszło pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  14. dla każdej masz taką półeczkę-pokoik? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko w najlepszym ładzie i porządku, pozazdrościć!:D:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny pokoik!
    Ja ostatnio tworzyłam takie "mini mebelki" sama :D
    Pozdrawiam ^_^

    OdpowiedzUsuń
  17. wiesz, nie mówię, że jest coś złego w takim zachowaniu, ale każdy wie, że ma to też swoje granice i że w końcu każdy chce poczuć się ważnym dla kogoś, kto dla niego jest ważny, że chce się poczuć bezpiecznie. cóż, może kiedyś trafię na taką osobę ;)

    czyli dobrze postępujesz, z głową i nie rzucasz się tak od razu na głęboką wodę, trzymam kciuki by wszystko poszło dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ahh Boska lalka i boski pokoik, zazdroszczę normalnie <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Kwadrat pierwsza liga ;) Acz brakuje mi tu miniaturek gażetów charakterystycznych dla XXI wieku ;) Ja wiem, że Facebook uzależnia, ale daj Amelce połączyć się ze światem :D A tak bardziej na poważnie to by uzyskać taki świetny efekt, z pewnością musiałaś w to dużo włożyć, za co Cię podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. planujesz ją jakoś upiększać? :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Tylko skąd później kasę brać? ;>

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy to rude pod pokoikiem na pierwszym zdjęciu to kot? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot :) Arbuz buszuje na parterze u Monsterek, impreza trwa ;)

      Usuń
  23. Myślisz o pomalowaniu, lub wytapetowaniu jej ścian?

    OdpowiedzUsuń
  24. gorzej, to racja, to też nie jest nic miłego, ale naprawdę chciałabym, by był ktoś obok, chociaż moje myśli póki co się uspokoiły...

    nie no, ja wiem, wiem, dobre podejście! ;) trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  25. i też na "pokój" będziesz robić czy coś innego? ;>

    OdpowiedzUsuń
  26. Torebka wygląda świetnie, zachwycam się *.*

    OdpowiedzUsuń
  27. też okres czy ogólnie? ;>

    a może zrób im ogródek? wiesz, hamaczki, leżaczki itd :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale jej zazdroszczę! Też bym chciała taki pokoik ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie no wypasiony pokoik.. kiedy domówka?

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale jej kącik sprawiłaś... Chcę być Twoją Amelką ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajny pomysł, jednak bardziej mnie zachwycają te koty w poście niżej :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ina! Dzięki wielkie za miłe słowa! Nie wiem, czy Ci wspominałam, ale brwi to moja mała obsesja. :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Taką kopertówką to sama bym nie pogardziła :D A pokażę, pokażę. Mam nadzieję, że jutro mi się uda. Uszyłam go włącznie z czepkiem w jakieś 3h.
    Abbey to chyba jedyna niebiesko-skóra monsterka :D Lalkowe mieszkanka są fajne! Zatem nie dziwię się Arbuzowi :]
    Od dawna planuję takiego śpiocha dla mojego focha. Alice w króliczej piżamce *.* Ja tam nadal szyję ręcznie. Jakoś mi wygodniej.
    Oj kusi ebay, kusi. Ale najpierw trzeba mieć za co robić zakupy, a szkoła ode mnie wysysa kasę ostatnio...
    Charakter Alice się raczej nie zmieni :D Uszyję wig baśkowy, bo mam kilka łysych Stefek, których włosy zmieniły się w pył - dosłownie. A i na Dal poćwiczę. Najwyżej sobie poleży i poczeka na lepsze czasy.
    Zatem czekam na jakąś sesję :]
    Zapewne wyglądałaby przesłodko! Właśnie ta "puszystość" czesanki bardzo mi się podobała. Mam słabość do cieniowanych włosów, na żelu.
    Mój koleś od wf powiedział mi ostatnio, że jestem antytalentem sportowym :D I nie wie co mi postawić.

    OdpowiedzUsuń
  34. Szczerze to nie potrafię na to dokładnie odpowiedzieć. U mnie czesankę sprzedają w woreczkach (obstawiam, że po 100g). Ja kupiłam dwa z czego zostało mi może 2/3 drugiego woreczka.
    Zostało ponieważ jak się okazało moja czesanka sama podzieliła swoje pasma na trzy części i to co "zostało" to te pasma, które wylazły przy czesaniu. Całe pasma były około 50cm, co daje trzy krótsze po około 16 z kawałkiem. A chciałam długowłosego moherka...

    OdpowiedzUsuń
  35. o kurczę, to niewesoło ;/ ale najważniejsze, żebyś się wykurowała! lepiej już się czujesz coś? ;>

    OdpowiedzUsuń
  36. Zawsze podziwiałam te małe, lalkowe pokoiki. Gdy Victoria zawitała do mojego małego mieszkanka, początkowo także stworzyłam jej taki kącik (na półce obok moich ulubionych książek), jednak nie utrzymało się to długo. A to kot postanawiał tam wskoczyć, a to ja wyjmowałam Vick z jej pokoju, burząc przy okazji całe umeblowanie. Także podziwiam, że u Ciebie się to utrzymuje!

    OdpowiedzUsuń
  37. Amelia ma cudne włosy! I pokoik niczego sobie. :)
    Gdyby było tak jak ja chcę, to wesela wcale by nie było... :D W tym problem. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kurde! Przed ostatni komentarz pisałam 4 razy, bo zawsze coś przypadkiem nacisnęłam i chyba znowu będzie tak samo... W każdym razie.
    To może i to było 10g. Nie znam się nie miarach xD
    Czepek ze skarpetki, bo tylko ona mi kolorystycznie pasowała.
    Przepiękna Śnieżka :]
    A zaiste, że z uszami :D Nie musisz się śpieszyć, bo i tak do 20 maja nie będę mogła wyjść z szoku. Przeziębiona? Słyszałam właśnie, że choróbska znów atakują...
    Ja pragnę na mus dwóch Dalek, co by swój paskudny plan zrealizować. Choć i jeszcze kilkoma nie pogardzę... Jestem rozdarta między zbieraniem na BJD, a Dal... T.T
    Niszczą się, tak, że wrzątek im nie straszny. Ale te Stefki były jakieś dziwne... Mam takich poszkodowanych 3. Klej w głowie zamienił się w lepką ciecz, a włosy się skruszyły. Reszta, włącznie z najstarszą trzymają się doskonale O.o
    Chciałam kupić białą czesankę... Ale nie było xD Kiedyś ją wystylizuję w blond wig i białe ubranko, to się okaże :D
    Kocham dalowe fochy <3
    Ja kiedyś rozwaliłam dziennik piłką do siatki :] A jeżeli chodzi o grę, to ja słynę z tego, że mój nauczyciel nerwicy dostaje, bo ja ćwiczę bez okularów, a bez nich widzę średnio na jeża. Niby mogę mieć soczewki, ale wolę mieć na co zwalić swoją niezdarność :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Dziękuję Ci za ciepłe słowa, to bardzo miłe - zwłaszcza od Ciebie. :) Pamiętam Twoje monsterki i były bardzo fajne. Wróć do repaintów!

    OdpowiedzUsuń
  40. no to nieźle się tam załatwiłaś, nie ma co! mam nadzieję, że niedługo Ci przejdzie, wiem co to znaczy męczyć się z chorobą!

    OdpowiedzUsuń
  41. Bo blog to taka prywatna rzecz ;>
    Coś za coś ;D

    OdpowiedzUsuń
  42. dziękuję! :*

    co tam słychać u Ciebie? jak mijają dni? jak idzie Ci badanie 'gruntu' odnośnie pracy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Y, by na to nie poszedł. :D On chce bibę. :D

    OdpowiedzUsuń
  44. też tak miałam i też w tym roku. nie chorowałam chyba 3 albo 4 lata wcale, a w tym roku jak się rozłożyłam, tak 2 tygodnie mnie trzymało ;/ zdrowiej ;*

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja to seriali nie oglądam ;D Tylko got. Ale Teoria wielkiego wybuchu też w sumie jest ok, kiedyś patrzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Łojezu... bo automatycznie po polsku napisałam angielski tytuł. Soreczka ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. To ja już więcej raczej nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  48. "Modę na sukces" ;D
    Jej, jak mi się nie chce ruszyć dupy z łóżka ;D

    OdpowiedzUsuń
  49. Musiałam nockę odespać ;] Daj jednegoooo ;D

    OdpowiedzUsuń
  50. Pierwsza jest zawsze najgorsza :(

    OdpowiedzUsuń
  51. Lepiej na nocki niż na pierwszą zmianę ;D

    OdpowiedzUsuń
  52. A co ja mam powiedzieć, jak mam na 6 i o 4 muszę wstać? ;D

    OdpowiedzUsuń
  53. Powinno się tylko przelew dostawać, o! ;P

    OdpowiedzUsuń
  54. a od ilu dni już je bierzesz? ;>

    OdpowiedzUsuń
  55. no mi powiedziała, że generalnie choroba powinna minąć po 2 tygodniach całkiem, chyba, że palę to do miesiąca :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam pytanko. Jak zrobiłas łóżko? ^^

    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  57. Już są pokazane pokoje moich lalek ;):
    http://upiornikgerfisia.blogspot.com/2014/06/pokoje.html?m=1

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiadać na każdy komentarz, odpowiedzi spodziewaj się na swoim blogu :)
Komentarze w stylu: "Fajny blog, obserwujemy?" będą od razu usuwane.