Jeszcze czekamy, Amelka dostała tymczasowo wiga uszytego z ludzkiego bo nie miałam serca trzymać jej łysej ;) ale docelowy (miejmy nadzieję) wig już do nas leci ;]
Już jest! Zrobimy hybrydę dzięki tutkowi Rudej myszy.
A teraz tak mogę nogi wyginać!
I nawet sama stoję!
Mała chyba najbardziej podoba mi się w czapce ;)
Outfit made by me.