czwartek, 11 kwietnia 2013

Re-paint podejście drugie

Ostatnie kilka dni po powrocie nie należało do najprzyjemniejszych, czytaj przyszła teściowa, która jak się okazało, potrafi zaleźć za skórę, jak mało kto i skutecznie zniszczyć dobry nastrój. Nie to, żebym się żaliła, ale niekiedy taka straszna teściowa, jak ją malują. 
Dobre samopoczucie legło w gruzach a z nim chęci działania. Wczoraj wieczorem powiedziałam sobie dość biadolenia, olej to. I tak powstała lala numer dwa. Tym razem malowanie poszło mi chyba ciut lepiej, co nie zmienia faktu, że muszę zaopatrzyć się w zestaw farb akrylowych. 
Na koniec pochwalę się, że jutro K. zabiera mnie na spektakl Polskiego Teatru Tańca, w celach poprawienia humoru. Wie chłopak, co robi ;)



13 komentarzy:

  1. No, to w sumie używam do tego jedynie pinezki. :D No ale nakręciłam filmik o teksturach na modelinie, i mam zamiar niedługo go dodać, wtedy będziesz dokładnie wiedziała co i jak! :D
    A laleczka jest super, teraz taka znacznie bardziej zombie. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do spisu blogów

    http://spis-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. i dobrze robisz, olej teściową! nudzi jej się pewnie na starość i tyle. (bez urazy, ale starsi ludzie czasami mają to do siebie :P)
    śliczna laleczka! kawał dobrej roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to na pewno mu się udało poprawić Ci humor :) dobrego masz mężczyznę, dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fakt, wie co robi :)
    Może stworzysz kolejny kawał o teściowej? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przejrzałam kilka poprzednich wpisów, żeby wiedzieć, o co chodzi tak właściwie i powiem Ci, że naprawdę mnie zaskoczyłaś! Pierwszy raz spotykam się z takim pomysłem, jak przerabianie lalek! Naprawdę, genialne! Ale kreatywni ludzie żyją na tym świecie. :D
    ~*~
    Muszę przyznać, że MH same w sobie są dość solidnie wykonane i mają ładnie twarze zrobione, ale Twoja przeróbka bardzo przypadła mi do gustu! Kurczę, kto wie, czy nawet nie zakupiłabym takiej lalki dla siebie? A co!
    Świetne włosy i makijaż, chyba mogę to tak nazwać? ^^'
    ~*~
    Lubisz teatr? Ach, nie jestem sama! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A w jakie włoski zostanie "odziana"? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. No to teraz nie pozostaje mi nic, jak tylko czekać na rezultat działań. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Weszłam w poleconą przez Ciebie galerię i muszę szczerze przyznać, (nie po to żeby Ci schlebiać celowo, czy coś), ale uważam, że Twoja lalka bardziej mi się podoba. Przede wszystkim oczy są lepsze, bo nie takie puste, choć to pewnie kwestia gustu. :3
    ~*~
    Kurczę, do tego trzeba mieć chyba niezłe zdolności manualne, przecież ja bym za nic nie trafiła w dobre miejsce i pewnie zamiast ust, pomalowałabym jej czoło. XD

    OdpowiedzUsuń
  10. o , do teatru równiez chętnie bym się wybrała : )
    a lalka interesująca : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka ładniutka :)
    Ach... Teściowe, będzie dobrze. :>
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! udało Ci się uzyskać dziewczęcą wersję! Mega fryzurka! I strój fajny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak już czytam któryś post z kolei i bardzo podoba mi się Twój blog! :) Choć jestem na pewno młodsza, czyta mi się wpisy z wielką swobodą i lekkim uśmieszkiem na twarzy. ;)
    Lekkie pióro może uzależnić.
    A teściowe... Chyba "testowanie" wytrzymałości drugich połówek swoich dzieci to ich odgórnie przydzielone zadanie. :D

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiadać na każdy komentarz, odpowiedzi spodziewaj się na swoim blogu :)
Komentarze w stylu: "Fajny blog, obserwujemy?" będą od razu usuwane.