Pokazywanie postów oznaczonych etykietą repaint MH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą repaint MH. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 maja 2013

Ciut makabry

Jako, że ostatnio nie miałam ani chęci, ani weny do malowania lalek, na wpół zrobiona twarz czekała.
Aż do dziś, kiedy spłynęła na mnie ochota by chwycić pędzelek i zrobić "coś". Cosiem na początek okazała się puszka, na której namalowałam krzesełko, chyba podaruje mamie, potem na ruszt rzuciłam zakładkę, którą ozdobiłam kotem. Z efektu byłam niemal w pełni zadowolona, ale ręce opustoszały i wtedy przypomniałam sobie o lalce. Szybki rzut oka wystarczył, bym zdecydował się na coś w klimacie gore. Tak powstała psychiczna pielęgniara dla K. ;)


Która swoje miejsce znalazła przy kompie ;)






Ręcznie wykonana peruka (dredloki syntetyczne pocięte)* oraz zombie strój ;)

* Dredloki robię od kilku lat, więc jeśli ktoś byłby zainteresowany tym jak to się robi, lub wykonaniem ich przeze mnie , proszę o kontakt, z  chęcią udzielę porad lub wykonam na zamówienie :) 

czwartek, 11 kwietnia 2013

Re-paint podejście drugie

Ostatnie kilka dni po powrocie nie należało do najprzyjemniejszych, czytaj przyszła teściowa, która jak się okazało, potrafi zaleźć za skórę, jak mało kto i skutecznie zniszczyć dobry nastrój. Nie to, żebym się żaliła, ale niekiedy taka straszna teściowa, jak ją malują. 
Dobre samopoczucie legło w gruzach a z nim chęci działania. Wczoraj wieczorem powiedziałam sobie dość biadolenia, olej to. I tak powstała lala numer dwa. Tym razem malowanie poszło mi chyba ciut lepiej, co nie zmienia faktu, że muszę zaopatrzyć się w zestaw farb akrylowych. 
Na koniec pochwalę się, że jutro K. zabiera mnie na spektakl Polskiego Teatru Tańca, w celach poprawienia humoru. Wie chłopak, co robi ;)