wtorek, 30 lipca 2013

Nie męcz zwierząt ;)

Edit 31-07-2013
Arbuz chciałby bardzo podziękować za wszystkie Wasze komplementy odnośnie jego wizerunku, z przyjemnością czyta komentarze i mruczy z zadowolenia ;)


Specjalnie dla Marty Arbuz fashionista ;)


Chciałabym poinformować, że podczas robienia zdjęcia nie ucierpiało żadne zwierzę ani ludzie ;)

84 komentarze:

  1. Hahahaha ;D Aż się piciem zakrztusiłam! ;D Te kropki są takie... pin-up'owe ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Się jeszcze wyrobi w modelingu ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ina! Wygrałaś tym wszystko! :)
    Ale fakt, nie męcz Arbuzka latem. Niech biega sobie lepiej teraz na golaska. Zostaw wdzianko na chłodniejsze dni. ;)
    A tak serio: bomba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale później to doceni.
    No to udanych zakupów ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. he he.. biedactwo:P ale wygląda nieco.. dziwnie:P jakoś nie jestem za tymi ubrankami dla zwierząt:) chyba, że dla psów w zimę jak mają tylko skórę bez futra i tego potrzebują:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Arbuz !! Jaki kochany :D Uwielbiam Twojego kota za to imię XD

    OdpowiedzUsuń
  7. urocza bluzeczka :D

    też bym chciała, ale nie wiem czy pogodziłabym studia z pracą..

    OdpowiedzUsuń
  8. W grochy mu do twarzy! :)
    Moja Whisky w życiu by się nie dała w cokolwiek ubrać.
    Też bym była mega zadowolona, jakbym była na tym festiwalu. ;)
    Jednak chodzi o coś więcej. Jakiś taki ogromny szacunek, jaki odczuwam w stosunku do Ryśka, choć nigdy go nie spotkałam osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  9. haha, świetne :) mój kot by mi prędzej odgryzł głowę, niż pozwolił cokolwiek mu założyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha :D Ja jak byłam mała nałogowo ubierałam swojego kota.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zacznij odżywiać się energią kosmiczną ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przed Końcem Świata 2012 było o tym w "Rozmowach w toku" ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jako gość nie jest jeszcze tak obciachowe ;P A ja chciałam iść do "Trudnych Spraw", ale niestety dopiero od 25 lat :(

    OdpowiedzUsuń
  14. powiem Ci, że ja teraz na 3 roku nie miałabym z tym problemu, bo miałam więcej wolnego niż zajęć, przynajmniej w 2 semestrze. było tak, że miałam poniedziałki i piątki wolne, we wtorki zajęcia od 8.30-15, w środy od 8.30-10, a w czwartki od 13-14.30, więc do ogarnięcia praca.

    OdpowiedzUsuń
  15. słodki kotek :D

    więc może wkrótce zmienisz miejsce zamieszkania? :P albo może akurat znajdziesz pracę? a jaki masz zawód? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Arbuz:):) Ja chciałam dać kotu na imie Paragon ale zdecydowałam się na Lunę :):)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki słodziak!;D taki nieporadny:P

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo gustowne wdzianko :-)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Kociaczek poczuł się modny ;3
    Teraz to jest prze słodki :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Aaaaa jakie piękny!! Mogłabym taki założyć mojemu psu, ale pewnie nie byłby zbytnio zadowolony :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. A matko, ale cudowny ten kubraczek. Skąd go masz? <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Miłość ciężko jest określić, opisać... :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. O, jak pięknie wygląda *-*

    OdpowiedzUsuń
  24. Co racja to racja. Tacy ludzie są niesamowici.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja teraz w sumie nie wiem, jak to będzie, bo od tego roku mają wprowadzić podział na literaturoznawstwo i językoznawstwo, wspominałam Ci chyba, no i nie ma jeszcze siatek nawet.

    OdpowiedzUsuń
  26. a jaki język? jeśli obcy, nie chciałaś robić tłumacza przysięgłego?

    nawet w sklepach? masz nieodpowiednie wykształcenie, czy jak? nie rozumiem nie raz wymagań pracodawców ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. No poważnie go ubierałam w ogóle miałam takie mega schizy (udawałam że to moje dziecko) xD pamiętam ubierałam go w dres mam nawet gdzieś zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  28. a w szkole brak miejsc dla nowego polonisty ;/ eh. mam nadzieję, że wkrótce znajdziesz coś fajnego i odpowiedniego dla siebie! :)

    pewnie też żyjesz teraz w małym mieście, a w takich trudniej o jakąkolwiek pracę...

    OdpowiedzUsuń
  29. no jest, jest ;) ale chyba nie jest jakoś bardzo mała? z 25 tysięcy chyba będzie?
    osobą ścieżkę pedagogiczną?! to generalnie gdzie mogłabyś pracować po tych studiach? zawsze mi się jakoś kojarzyło, że po tych studiach od razu można uczyć w szkole...

    OdpowiedzUsuń
  30. to spora :D i aż tak ciężko o pracę? smutno.

    no tak... w takich miejscach nie łatwo o pracę... i pewnie jak ktoś dostanie tam posadę, to grzeje ją do emerytury...

    heh, muszą zmieniać, utrudniać i oczywiście zarabiać! to takie polskie !

    OdpowiedzUsuń
  31. wiesz, jeżeli dzięki temu usuną mi zajęcia z językoznawstwa całkiem, to ja mogę czekać! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. ja z interpunkcją nie miałam problemów nigdy, jakoś zawsze wstawiam znaki zupełnie odruchowo i jest okej :D ale z opisówką mam te same problemy :P

    OdpowiedzUsuń
  33. nom dziobik łepek jak teleskop wyciągnął i zerkał ciągle. ale i tak nigdy mu nie umie zrobić takiej foty jak staje na 2 tylnich łapkach i wygląda jak surykatka! zawsze jak wyciągam aparat to się chowa skubana!

    OdpowiedzUsuń
  34. no może kiedyś.. to by było zdjęcie!! ;D he he

    OdpowiedzUsuń
  35. hahaha, dobre! :D u nas na teorii lit. był pogrom, bo facet niby całkiem fajny, na zajęciach stwierdzał, że jak za długo omawia się temat, to studenci się nudzą, więc zadawał pytania, np. w tekście pojawił się cytat jakiejś babki, która miała na nazwisko Hamburger, to pytał wszystkich po kolei, czy lubią hamburgery :D a potem na egzaminie prawie nikt nie zdał :P

    OdpowiedzUsuń
  36. :D:D ale jaja kot w kuwecie na blogu.. to byłby hicior!

    OdpowiedzUsuń
  37. szpiegi czuwają wszędzie.. i mają aparaty!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. oj oj.. to życzę szybkiego wyzdrowienia! u mnie się nic nie dzieję, ale my w DE mieszkamy. ja komórą cykam foty więc mam zawsze przy sobie aparacik;p

    OdpowiedzUsuń
  39. wiesz, udupiał każdego praktycznie, ale był o tyle w porządku, że nie wpisywał 2, tylko pozwalał przychodzić, ile wlezie, ja zdałam za 2 podejściem :P pamiętam jak dziewczyny powiedziały coś swoimi słowami, to wypalił do nich coś w stylu "naucz się mówić słowami Ingardena" i do tej pory na uczelni wisi pełno takich haseł :D

    OdpowiedzUsuń
  40. ja mam dość dobry czasami nawet na jakiś wycieczkach robimy telefonem a nie aparatem, chodź od niedawna myślimy o kupnie jakiegoś dobrego aparaciku.

    OdpowiedzUsuń
  41. kurczę, gdybym miała takie zainteresowania, to też bym się w końcu załamała :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Hah pewnie że nie biedny kot :D Teraz mu wynagradzam to wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Przepraszam, że nie umieściłam linku do twojego bloga, mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale serio spodobał mi się twój pomysł na wykonanie opaski.

    Oczywiście Cię obserwuję, mam nadzieję, że wpadniesz do mnie również i jeszcze raz przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
  44. tak, na tym kierunku to chyba dość powszechne :D

    OdpowiedzUsuń
  45. nom wlaśnie dlatego bardzo ważny jest wybór odpowiedniego obrazka, który chcemy rysować. jeśli wybierzemy sobie na początek jakiś mega trudny to będziemy się z nim męczyć a i tam może nam z tego nic nie wyjść:(

    OdpowiedzUsuń
  46. skoro masz jakiś pomysł na własny biznes, to chyba warto spróbować, co? ;) życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. wiesz teraz można sobie zrobić kurs jak rozkręcić swój biznes, może pomyśl o czymś takim? zawsze to jakieś wskazówki!

    OdpowiedzUsuń
  48. wiesz obawy zawsze są w jakiś sposób słuszne, ale dopóki nie spróbujesz, to się nie przekonasz, poza tym może to będzie coś, co nauczy Cię organizacji ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja bym jeszcze dodała kokardkę z tego samego materiału na ucho :D Lata 80-te :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Chyba bym nie ubrała mojego kota w takie wdzianko :D

    OdpowiedzUsuń
  51. no tak.. najlepiej wybrać sobie na początek łatwe zdjęcie do narysowania i pewnie wyjdzie nam świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  52. A to w Warszawie? A nie w Krakowie?

    OdpowiedzUsuń
  53. nie wiem, co miałaś wtedy w głowie, ale ja miałam to samo! :P

    OdpowiedzUsuń
  54. Już przy samym temacie umarłam ze śmiechu ;D

    OdpowiedzUsuń
  55. pewnie z tej samej przyczyny, dla której ja nie zostałam np. informatyczką! :D

    OdpowiedzUsuń
  56. jest to niezachęcające, masz rację, ale ciągle w głowie mi świrują słowa: 'kto nie ryzykuje, ten nic nie ma' czasem warto zaszaleć! niejednokrotnie przynosi to dobry efekt! ale zważ też na to, że ja jestem pieprzoną optymistką :D

    OdpowiedzUsuń
  57. a czym się teraz zajmujesz dokładnie i na co chcesz zmienić? ;>

    OdpowiedzUsuń
  58. haha, no tak, mogłam to od razu dodać :D
    wiesz pewnie nie mało załatwień jest i rozeznań, ale warto spróbować?

    OdpowiedzUsuń
  59. Mów mi dobrze, dobrze mi mów - kot chyba powinien posłuchać tej piosenki ;D

    OdpowiedzUsuń
  60. Mnie na szczęście nie jest tak łatwo wykończyć :P Dwa kierunki to mimo wszystko nie trzy, nie mam większych problemów z nauką, ale nie wiem czy dałabym radę nadal utrzymać dobrą średnią na obu kierunkach. Bo lepiej się przyłożyć do jednego, moim zdaniem, niż zrobić kilka a byle jak :P

    OdpowiedzUsuń
  61. to pozostaje życzyć mi powodzenia w znalezieniu pracy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. właśnie się zastanawiałam, czy je sprzedajesz ;) to też jest jakiś sposób zarobku :D

    OdpowiedzUsuń
  63. tak też zrozumiałam, że póki co nie sprzedajesz ;) to ćwicz, trenuj i zarabiaj :D

    OdpowiedzUsuń
  64. dokładnie, ale wszystko jest już załatwione ♥
    pogłaskaj ode mnie kota :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Biedny Arbuz wygląda jakby nie do końca mu się podobało xD

    OdpowiedzUsuń
  66. ja tak mówię mojej, gdy dzwonię, ale rozchodzi się wtedy o psa :D

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiadać na każdy komentarz, odpowiedzi spodziewaj się na swoim blogu :)
Komentarze w stylu: "Fajny blog, obserwujemy?" będą od razu usuwane.