piątek, 21 czerwca 2013

Repaint podejście czwarte

Kiedy tylko przyszedł lakier zabrałam się za robienie nowej mordki dla mojej lalki ćwiczebnej, muszę przyznać,że kretyństwem z mojej strony było to,że nie zamówiłam go już dużo wcześniej bo o wiele lepiej maluje mi się dzięki niemu kredkami :)


Z rozmachu zrobiłam też nowy outfit dla rudzielca.


I mały work in progress, repaint + pierwszy body blushing :) na razie bardzo delikatnie.


Nie mogło zabraknąć Pestki, która dzielnie towarzyszyła mi w szyciu, wcześniej przywdziawszy lalkową perukę ;) Mina mówi wszystko ;)

37 komentarzy:

  1. Rudzielec jest niesamowity,wszystko idealnie pasuje a włoski z włoczki są jak "wisienka na torcie" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No talentu ci nie brakuje:) Kociaka ściskam;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! W ogóle Twoja pasja, jeśli mogę to tak nazwać, jest bardzo oryginalna, interesująca i miło patrzy się na jej owoce. :)
    A w kotach właśnie to kocham najbardziej. Mogą nie chcieć się przytulać, nie łasić, nie ocierać, ale zawsze będą Ci towarzyszyć. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, jaki świetny makijaż! Coraz lepiej Ci to wychodzi! A Pestka, jak widzę, kot pomocnik idealny :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż mi się nie chce wierzyć, że wytworzyłaś jej taką twarz idealną ;o talent.

    Też nie przepadam za oficjalnym strojem. Za to ze szpilkami mam dziwny konflikt - im wyższe tym bardziej mi się podobają, a i tak 90% z nich tylko leży na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kociak rewelacyjnie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe! Mimo że już raczej nie bawię się lalkami, to jednak taką chętnie bym gościła u siebie na herbatce :D
    A Pestce uroczo w nowej fryzurce!
    Długo już w tym siedzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award ;) Po szczegóły zapraszam tutaj:
    http://magiczne-polki.blogspot.com/2013/06/stosik-nr-5-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Że tak spytam... (gemen, bo zielona jestem w tej sprawie)
    Gdzie kupiłaś tą lalkę? Ostatnio myślałam nad zabawą z czymś takim - spróbuję swoich sił ^^. I czym ją malujesz?

    OdpowiedzUsuń
  10. Super Ci to idzie. Dumna z Ciebie jestem! :*
    A co do Pestki, to ma taką minę "Draw me like one of your french girls" XD

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny outfit lalce stworzyłaś ;)
    Mina kota świetna.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetnie było;p bardzo lubię muzę na żywo, najgorsze jest zawsze czekanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. To prawda :) Bardzo piękne kombo! Zazdroszczę zdolności :)
    Więc wszystko przed Tobą :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie to wszystko wygląda(: w ogóle pierwszy raz widzę takie zainteresowanie

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki za komplement:P mam nadzieję, że w tym tygodniu skończę portrecik to będzie już wyglądał przyzwoicie, bo na razie to wstępny szkic, jeszcze przede mną dużo pracy i później poprawki:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna lalka :) Ale Pestka mnie rozbroiła w tej peruce :) Do pysia jej w fioletowym :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja ogolnie pisałam posta o Łodzi z mojego punktu widzenia, więc poszukaj w archiwum u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A tak wyższa szkoła:P Jak czasami patrzę na rysunki innych to mi aż żal du.. ściska:D A zajmuję mi to różnię, zależy od czasu i chęci. Bo mam niekiedy taką wenę, że w 2 dni narysuję, ale to wiesz nie siedzę non stop tylko z 3 albo 2 godziny dziennie. A czasami to jak co chwile gdzieś wyjeżdżamy i mamy gości to mogę nawet z 3 tygodnie rysować:P Więc na prawdę różnie bywa:P
    Ale rysować takie realistyczne portrety to zaczęłam dopiero z rok albo 2 lata temu, a przynajmniej się staram(uczę się) podpatruję z filmików na YouTube:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie najlepsze co może być, a jak widzę jak tam rysują to wysiadam:P Ale dzięki temu to okropnie się rozwinęłam:) No i narzędzi się poznaje nowe. Ja na początku tylko 3 ołówkami rysowałam i 1 wielką gumką gumowałam i to wszystko a teraz cały arsenał. Bo też ludzie z Digarta dużo mi odpowiedzieli:P A ty rysujesz, bo widzę, że dusza artysty jest:P

    OdpowiedzUsuń
  20. No tak ale lalkę też trzeba umieć pomalować :P Ja jeśli chodzi o farby to jestem beznadziejna, kiedyś próbowałam właśnie akrylami i masakra!!! Cały czas się namierzam na pastele, w sensie żeby polączyć je w moich pracach z ołowkiem, ale jakoś nie mogę do tego dojrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nawet mi o ruskich nie wspominaj, bo to moje ulubione danie. :) Do pewnego czasu, kiedy wracałam w piątki do domu, to na obiad musiały być ruskie i już- koniec kropka. :D

    Ładna ta Twoja twórczość, a kotek przesłodki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja się nie wypowiem, bywam tylko u siebie w Łodzi i w Złotych Tarasach byłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapraszam na nową notkę (:
    http://wilczku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Skąd Ty bierzesz pomysły na to wszystko ...? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. suchej pasteli używasz. Ja jakoś nie umie się do tego przekonać, tzn. boję się, że nie dam rady i zepsuje portret:) Kiedyś chciałam kociaka narysować całego ołówkami i oczy mu na niebiesko właśnie pastelami, ale jakby nie wyszło i bym zamazało to cała robota by na marne poszła:(

    OdpowiedzUsuń
  26. Omm. Tak patrząc na te lalki to całkiem kosztowna inwestycja... :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja lubię kurde i słodkie i pikantne. D:
    A Cynka to taaak, głupek mały. Teraz sprzedaję co tylko mogę żeby go wykastrować, bo inaczej obawiam się że mama poprosi mnie o oddanie go w inne łapki, a ja go zbyt kocham, by oddać. Narazie mam 20zł, jutro będę miała jeszcze 30zł i może jakoś uzbieram, no ale nie mam już czego sprzedawać. :( I tak się zastanawiam, czy nie mogłabyś pomóc i nie napisała byś o moim fanpage, lepieniu z modeliny, o tym że można coś kupić i pomóc, no nie wiem... Bo kurcze nie mam już czego się łapać. :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Coś niesamowitego. Zazdroszczę talentu i pomysłowości :) Jest na prawdę piękna. To hobby czy praca? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja tak, ahaha, na jedzeniu, i w kilku sklepach ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. http://jukaandfashion.blogspot.com/
    http://tellmeoliiwia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiadać na każdy komentarz, odpowiedzi spodziewaj się na swoim blogu :)
Komentarze w stylu: "Fajny blog, obserwujemy?" będą od razu usuwane.